Nawilżamy wlosy

Choć włosy zawierają tylko 10 proc. wody, to właśnie ona decyduje o ich zdrowiu. Jeżeli jest jej zbyt mało, pasma stają się przesuszone. Rozpoznasz to po problemach z rozczesywaniem wilgotnych kosmyków oraz tym, że podczas suszenia rozwiewają się we wszystkie strony i wyglądają jak siano.

U fryzjera: 

Warta polecenia jest parowa sauna dla włosów. Na umytych, wilgotnych pasmach fryzjer rozprowadza maskę bogatą w substancje nawilżające, potem zakłada na głowę urządzenie wytwarzające ciepłą parę. Zabieg trwa pół godziny. Należy go powtarzać raz w tygodniu, aż włosy odzyskają formę. Wykonywany jest w większości salonów fryzjerskich.

W domu:

Na początek włosy umyj. Zastosuj odpowiednie kosmetyki. Bogaty w substancje regenerujące szampon wmasuj tylko u nasady pasm. Potem delikatnie rozprowadź go na całej ich długości i od razu spłucz. Dzięki temu substancje myjące znajdujące się w szamponie nie wysuszą dodatkowo włosów. Nałóż nawilżającą odżywkę lub maseczkę. Kosmetyk powinien zawierać pantenol, glicerynę, masło karite lub wyciągi z owoców. Wmasuj go we włosy, pasmo po paśmie. Owiń głowę folią aluminiową i ciepłym ręcznikiem (możesz włożyć go na minutę lub dwie do mikrofalówki i podgrzać). Taki kompres pozostaw na włosach na pół godziny. Zadziała jak sauna u fryzjera – sprawi, że maska głęboko nawilży pasma. Spłucz je, na zakończenie fundując im zimny prysznic, który domknie rozchylone łuski. Domowe nawilżanie powtarzaj co 7–10 dni.

Powiedz twoje słowa